Następnego dnia obudziłam się z dziwnym wrażeniem, że coś
się dzisiaj stanie. Poszłam do łazienki się umyć. Ubrałam się i poszłam na
śniadanie. Przy śniadaniu zobaczyłam Ros i Roberta przy stole z jednym wolnym miejscem.
Podeszłam i usiadłam
-Cześć – przywitałam się z nimi
- Cześć Kat – odpowiedziała Ros z uśmiechem
- Cześć Katherine- przywitał się ze mną Rob patrząc na mnie
jakimś dziwnym wzrokiem. Zjedliśmy
śniadanie śmiejąc się prawie bez przerwy. Pojechaliśmy na plan i do pierwszej
przerwy wszystko szło dobrze. Aż go zobaczyłam przed wejściem na plan stał
Peter. Uśmiechnęłam się lekko i podeszłam do niego.
- Cześć Pet, co ty tu
robisz przecież mówiłam Ci żebyś mnie nie odwiedzał na planie.
- Wiem ale stęskniłem się za tobą – uśmiechnęłam się w tej
samej chwili poczułam, że coś się zaraz stanie nagle Peter ukląkł przede mną i
powiedział – Kat kocham cię znamy się już 10 lat i stwierdziłem że w końcu
czuje, że nadszedł czas. Kat czy wyjdziesz za mnie ? – Zatkało mnie. Rozejrzałam
się do o koła wszyscy na mnie patrzyli. Ros była uśmiechnięta. Popatrzyłam na
Roberta, wyglądał jakby był zawiedziony. Popatrzyłam na uśmiechniętą twarz Petera. Czekał na moją
odpowiedź.
-Chodź – zaprowadziłam go za ścianę – Peter ja nie wiem czy
to dobry pomysł. Ja jeszcze nawet nie mam osiemnastu lat.
- Kat ja wiem ale możemy poczekać przecież do końca roku
szkolnego.
- Pet nie… nie wiem muszę się zastanowić.
- Dobra będę czekał na odpowiedź pa – uśmiechną się i mnie
pocałował a potem poszedł do auta
Weszłam do budynku
wszyscy nadal na mnie patrzyli podeszłam do Ros
- Kat on ci się oświadczył i co zgodziłaś się ? – złapała
mnie za rękę ale gdy zobaczyła, że nie ma na niej pierścionka zrobiła dziwną
minę, Rob się uśmiechnął – nie zgodziłaś się? –dopytywała się jak najęta
- Nie w tym rzecz
powiedziałam mu, że musze się zastanowić ale nie wiem czy się zgodzę – i nagle
zobaczyłam że Rob się uśmiecha i coś nagle poczułam że do Petera nic tak
naprawdę nie czuje ale chyba kocham Roberta .
- Robert mogę cię na chwilę poprosić –zapytała nasza
reżyserka
- Jasne już idę , pa dziewczyny – uśmiechnął się do mnie
- Ros widziałaś jak on na mnie popatrzył ja powiedziałam że
chyba się nie zgodzę – powiedziałam jej a one się tylko uśmiechnęła
- Dobra Kat muszę ci coś powiedzieć –uśmiechnęła się i powiedziała
-rozmawiałam dzisiaj rano z nim i powiedział mi że chce się ciebie zapytać czy się z nim umówisz
- Naprawdę - uśmiechnęłam się do siebie w duchu
- Tak, tak i powiedział że chce z tobą porozmawiać jak najszybciej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz