poniedziałek, 13 maja 2013

rozdział 2


Następnego dnia obudziłam się z dziwnym wrażeniem, że coś się dzisiaj stanie. Poszłam do łazienki się umyć. Ubrałam się i poszłam na śniadanie. Przy śniadaniu zobaczyłam Ros i Roberta  przy stole z jednym wolnym miejscem. Podeszłam i usiadłam
-Cześć – przywitałam się z nimi
- Cześć Kat – odpowiedziała Ros z uśmiechem
- Cześć Katherine- przywitał się ze mną Rob patrząc na mnie jakimś dziwnym wzrokiem.  Zjedliśmy śniadanie śmiejąc się prawie bez przerwy. Pojechaliśmy na plan i do pierwszej przerwy wszystko szło dobrze. Aż go zobaczyłam przed wejściem na plan stał Peter. Uśmiechnęłam się lekko i podeszłam do niego.
- Cześć  Pet, co ty tu robisz przecież mówiłam Ci żebyś mnie nie odwiedzał na planie.
- Wiem ale stęskniłem się za tobą – uśmiechnęłam się w tej samej chwili poczułam, że coś się zaraz stanie nagle Peter ukląkł przede mną i powiedział – Kat kocham cię znamy się już 10 lat i stwierdziłem że w końcu czuje, że nadszedł czas. Kat czy wyjdziesz za mnie ? – Zatkało mnie. Rozejrzałam się do o koła wszyscy na mnie patrzyli. Ros była uśmiechnięta. Popatrzyłam na Roberta, wyglądał jakby był zawiedziony. Popatrzyłam na  uśmiechniętą twarz Petera. Czekał na moją odpowiedź.
-Chodź – zaprowadziłam go za ścianę – Peter ja nie wiem czy to dobry pomysł. Ja jeszcze nawet nie mam osiemnastu lat.
- Kat ja wiem ale możemy poczekać przecież do końca roku szkolnego.
- Pet nie… nie wiem muszę się zastanowić.
- Dobra będę czekał na odpowiedź pa – uśmiechną się i mnie pocałował a potem poszedł do auta
Weszłam  do budynku wszyscy nadal na mnie patrzyli podeszłam do Ros
- Kat on ci się oświadczył i co zgodziłaś się ? – złapała mnie za rękę ale gdy zobaczyła, że nie ma na niej pierścionka zrobiła dziwną minę, Rob się uśmiechnął – nie zgodziłaś się? –dopytywała się jak najęta   
- Nie  w tym rzecz powiedziałam mu, że musze się zastanowić ale nie wiem czy się zgodzę – i nagle zobaczyłam że Rob się uśmiecha i coś nagle poczułam że do Petera nic tak naprawdę nie czuje ale chyba kocham Roberta .
- Robert mogę cię na chwilę poprosić –zapytała nasza reżyserka
- Jasne już idę , pa dziewczyny – uśmiechnął się do mnie
- Ros widziałaś jak on na mnie popatrzył ja powiedziałam że chyba się nie zgodzę – powiedziałam jej a one się tylko uśmiechnęła
- Dobra Kat muszę  ci coś powiedzieć –uśmiechnęła się i powiedziała -rozmawiałam dzisiaj rano z nim i powiedział mi że chce się ciebie zapytać czy się z nim umówisz 
- Naprawdę - uśmiechnęłam się do siebie w duchu 
- Tak, tak i powiedział że chce z tobą porozmawiać jak najszybciej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz