poniedziałek, 6 maja 2013

rozdział 1


Wstałam dzisiaj o 5:30 nie, nienawidziłam tak wcześnie wstawać ale nie mogłam spać. Spojrzałam na mojego chłopaka śpiącego obok mnie. Wstałam powoli z łóżka żeby go nie obudzić poszłam pod prysznic. Po gorącym prysznicu poszłam na dół do salonu. Zrobiłam sobie kawę i śniadanie. Włączyłam poranne wiadomości i oglądałam póki Peter się nie obudził.
-Hej skarbie- przywitał mnie radośnie- myślałem że jeszcze śpisz- i pocałował mnie w usta.
- Hej i nie, nie śpię obudziłam się i już nie mogłam zasnąć.
-Skarbie kiedy wyjeżdżasz na plan? – zapytał mnie
-Dzisiaj wieczorem o 20- dzień minął mi na pakowanie się do mojego wyjazdu.
***
-Pa skarbie i nie zapomnij zadzwoń zaraz ja wylądujesz-poprosił mnie i pocałował na pożegnanie
-Dobrze, dobrze obiecuje że zadzwonię zaraz ja tylko będę mogła pa- pożegnałam go  i poszłam na odprawę. Po 10 godzinach lotu do New Yorku . Zaraz po wylądowaniu zadzwoniłam do Petera. Pojechałam do hotelu i zameldowałam się. Poszłam do pokoju wzięłam prysznic i poszłam spać.
Obudziłam się o piętnaście 9, a na 10 miałam być na castingu do roli mojego filmowego partnera.
Poszłam wziąć prysznic ,po prysznicu poszłam na śniadanie i pojechałam na plan z moją przyjaciółką z którą będę grała. Na casting dojechałyśmy w 15 minut. Weszłyśmy z Rosalie do budynku w którym były przesłuchania do roli Liama mojego filmowego partnera. Przesłuchałyśmy prawie wszystkich kandydatów i żaden nie przypadł nam do gustu. Nadszedł czas na ostatniego kandydata. Był najlepszy ze wszystkich których dotąd przesłuchaliśmy.
- I jak ci się podoba, to chyba najlepszy kandydat jaki dotąd tu przyszedł- zapytała się mnie, jej widocznie też przypadł do gustu – i co bierzemy go ?
- Tak chyba tak mnie też się całkiem spodobał- uśmiechnęła się tylko i zaraz pogratulowała mu.
- Gratulacje Robert masz tę role.
- Naprawdę bardzo dziękuje- widać że go to zaskoczyło i spodobało mu się to.
-Idziemy na kawę ?- zapytała mnie Ros.
- Tak, tak chętnie się napiję kawy – z chęcią się odprężę.
-Hej Robert idziesz z nami na kawę ? – oczywiście Ros musiała go o to spytać
- Tak chętnie a wami pójdę na kawę- odpowiedział z uśmiechem – musimy się chyba lepiej poznać skoro mamy razem pracować – uśmiechnął się do mnie  i poszliśmy do samochodu.
Dojechaliśmy do kawiarni i zamówiliśmy kawę .
-Robert ty jesteś z Anglii?- dopytywała się Ros
- Tak –odpowiedział z uśmiechem kiedy kelnerka przyniosła nam kawę
- Proszę trzy kawy dla państwa -  dała z uśmiechem – czy potrzeba czegoś jeszcze?
- Nie, nie dziękujemy- odpowiedział z uśmiechem Robert
Na kawie byliśmy z dobrą godzinę  aż w końcu pojechaliśmy do hotelu.
- Cześć dziewczyny do zobaczenia jutro na planie- pożegnał nas i wszedł do swojego pokoju
-Też ci się spodobał ? – zapytała się Ros jak szłyśmy do pokojów
- Nie wiem jest całkiem, całkiem ale ja i tak mam już chłopaka, a co tobie widzę że się  spodobał
-No jest strasznie przystojny chyba jak się lepiej poznamy to się z nim umówię.
- To życzę szczęścia. Pa do jutra.
- No pa do jutra.- pożegnałyśmy się i poszłyśmy do swoich pokoi. Całą noc nie mogłam spać. Ciągle myślałam o Robercie no zaraz zwariuje przecież ja mam chłopaka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz